Jestem bardzo szczęśliwe, że wreszcie mam swojego właściciela. Musze wam zdradzić, że jestem łóżkiem dopiero od kilku lat. Wcześniej byłem elementem scenografii w inscenizacji pt. "Duch na wakacjach". To przedstawienie odbyło się w bibliotece, w której stałem przez dłuższy czas.
Stawiano na mnie różne kubki z kredkami, wiele kartek było na mnie położonych, aż w końcu wykorzystano mnie przy okazji występu, byłem bowiem zielonym stolikiem.
Kiedy dowiedziałem się, ze muszę opuścić bibliotekę bardzo się zasmuciłem. Uwielbiałem te chwile kiedy siadały przy mnie dzieci i radośnie się bawiły. Nie wiedziałem jednak co się ze mną stanie.
W magazynie spotkałem wiele różnych mebli. Dowiedziałem się od nich, że wszyscy pojedziemy do fabryki, w której drewniane przedmioty są przerabiane na nowe, inne rzeczy.
W drodze do celu wiele rozmawiałem z kanapą i krzesłem, które było w tym miejscy już po raz drugi. Powiedziało, że wcześniej było łóżkiem i opowiedziało mi swoją historię. Pomyślałem, że fajnie było by służyć komuś jako wygodne i miękkie posłanie do snu.
I stało się …
Moje marzenie się spełniło! Zostałem przerobiony na piękne łóżko.
Teraz mały Szloma układa się wygodnie, cały owinięty w kołdrę, no moim materacu i śnią mu się kolorowe sny, a ja jestem szczęśliwy! :)