poniedziałek, 8 stycznia 2018

-...Moim pierwszym pomysłem było złapanie jej i schowanie w słoiku. Adam spojrzał się na mnie jakby wiedział o czym myślę i chciał mi to czym prędzej wybić z głowy. Ja jednak nie miałam zamiaru rezygnować z pierwszej myśli. Złapałam za słoik i odkręciła wieczko. Podbiegłam w jej stronę i zaczęłam szukać jej w trawie. Adam znalazł ją pierwszy. Wziął ją na ręce i pobiegł jak najdalej ode mnie. Ucieczka z żabą była pierwszą niespodziewaną rzeczą, którą zrobił... Od tamtego czasu ciągle mnie zaskakuje.
-Wow... znacie się od dawna. W sumie on jest ciągle taki sam - ciągle zależy mu na ratowaniu przed tobą chorych i bezbronnych - zaśmiała się Żaklin.
- Bardzo zabawne -odpowiedziałam z przekąsem.