czwartek, 1 października 2015

Mam tyle czasu wolnego, co zupy w moim talerzu... - powiedziała Ela do Jolki - Myślisz, że damy se radę?
- Na pewno - odpowiedziała pozytywnie Jola - Nie ma innej możliwości! Przecież nie jest tak źle, mamy codziennie na ósmą...
-No właśnie! Ja już nie daję rady. Zasypiam po jedenastej, a potem muszę wstać na ósmą :(
- Ale kończymy najpóźniej o 14:30. To i tak nie jest tak fatalnie.
- Ta, tylko, że trzeba chodzić na kółko z gegry w poniedziałki i wtedy kończy się po 15 ... A ty chcesz jeszcze potem chodzić na SKSy cokolwiek to jest!
- Piła nożna ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz