środa, 9 listopada 2016

Szłam ulicą, rozglądając się w około. W pewnym momencie zauważyłam przepiękne drzewo. Stałam przed nim i zastanawiałam się czym tak naprawdę mnie zachwyca.
To było zwykłe drzewo. Liście przygotowywały się do podróży na ziemię. Całe żółte wyczekiwały tylko na odpowiedni moment.
Wtedy spojrzałam na płot stojący przed nim. Zdawał się mnie wołać. Jak gdyby nigdy nic wyjęłam z kieszeni telefon i stanęłam obok. Przymierzyłam się i zrobiłam zdjęcie. Tak po prostu. Dla zabawy...

wtorek, 1 listopada 2016

Usiadłem na ławce. Wiatr próbował opatulić mnie i moich przyjaciół. Jednak tylko ja poczułem listopadowy chłód. Przeżegnałem się. Wyjąłem ze skrytki zmiotkę ze skrytki i pozbyłem się wody z posadzki. Wyciągnąłem z siatki kwiaty i ustawiłem tak jak zawsze ustawiała moja mama. Porozmawiałem chwilę z rodziną i przyjaciółmi, po czym schowałem zmiotkę. Pomodliłem się jeszcze raz, zapaliłem znicz i odszedłem. Miałem zamiar wrócić tam już niedługo... Być może na stałe...