Czas leci a ty ciągle w tych internetach... Może chociaż poczytasz coś ciekawego? Mogę cię zapewnić, że tutaj jest to również dziwne i szalone... Takie bywają przemyślenia... Tak czy inaczej zapraszam!
poniedziałek, 28 sierpnia 2017
Problemy Ślimaka: Przyzwyczajenie, technologia i jabłka
Leżałam na mokrej trawie patrząc w chmury. Do końca wakacji zostały już tylko dwa tygodnie. Od przyjęcia Makaronu do znajomych dostawałam mnóstwo wiadomości. Odpisywałam krótko, bo nie lubiłam się rozpisywać. Po kilku tygodniach jego zapał zgasł. Pisał raz na kilka dni. Nie przeszkadzało mi to. Kochałam spokój ciszę i brak technologii. Dlatego wyjechaliśmy do leśnego domku nad jeziorem. Bez technologii. Zero telefonu, laptopa czy innych mediów. Jednak w tamtej chwili niczego tak bardzo nie pragnęłam jak odpisać na jego wiadomość. Brakowało mi tego dźwięku przychodzącej wiadomości. Przyzwyczaiłam się do niego. Tak samo było kilkanaście lat wcześniej z jedzeniem jabłek. Jesienią cały dom pachniał szarlotką, a latem zapach uciekł. Uciekł, ale wrócił. Czy Makaron wróci? Wtedy nawet nie wiedziałam czy wysłał choć jedną malutką wiadomość. Czułam tylko jak moknie mi niebieska koszulka.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz