Wędrowali. Szli bardzo długo, aż udało im się znaleźć w miejscu przedziwnym. Miejscu, które wydawałoby się powinno zawierać odpowiedzi na wszystkie pytania mieszkające w ich głowach. Podeszli do ścian. Zaczęli pisać. Pisali jak opętani wszystko o czym nie mieli pojęcia. Pisali pytania, na które odpowiedzi mieli poznać po wejściu do środka. Szukali drzwi, lecz były zamknięte. Słyszeli, że tylko nie liczni znaleźli się w środku.
Stanęli w kręgu i każdy z nich myślał, że odnalazł inne wejście. Każdy z nich stał przed małą szczeliną, która wydawała się ukazywać wszystkie odpowiedzi. Jeden próbował zachęcić innych do spojrzenia z jego perspektywy i ujrzenia jakże pięknego sensu. Inni jednak nie wierzyli albo rzucali oskarżeniami, iż obserwuje on zwykły malunek.
Każdy widział własną prawdę i nie chciał dopuścić innych spojrzeń. Jakże smutno obserwowało mi się ich wszystkich z góry patrząc jak nie są wstanie objąć całego wnętrza i cieszą się małymi skrawkami, które połączone w całość dałyby im prawdziwy sens istnienia.
Czas leci a ty ciągle w tych internetach... Może chociaż poczytasz coś ciekawego? Mogę cię zapewnić, że tutaj jest to również dziwne i szalone... Takie bywają przemyślenia... Tak czy inaczej zapraszam!
poniedziałek, 8 lipca 2019
Sens
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz