środa, 27 maja 2020

Poszukiwania

Poszukuję energii. Nie wiem jeszcze do końca jakiej ani na co. Nie potrzebuję zwiększać kinetycznej czy potencjalnej by wyrwać się z pola grawitacyjnego. Przydałaby mi się raczej taka, którą zwą pozytywną. Oczywiście trochę czasem jej mam, ale nie znalazłam sklepu, w którym oferowali by większą dawkę niż tą, którą posiadam (i to jeszcze w rozsądnej cenie!)... Ciężkie to życie. Zwłaszcza, że przyciąganie nie pozwala mi znaleźć energii w zbyt dużej odległości od innych ciał. 
Poszukuję motywacji. Wiecie tej takiej co sprawia, że słowa: zrób to wreszcie, nabiorą sensu i faktycznie zostanie wykonana praca. Jak znajdę to może nawet Wam o tym opowiem, ale nie wiem czy się zmotywuję. 
Poszukuję sensu. I kończę poszukiwania czegokolwiek stwierdzając, iż sens nie istnieje. 

Być może tak właśnie ma być, że nie myśląc i nie dociekając, nagle nad niczym się nie zastanawiając po prostu jesteśmy. Jesteśmy w danym miejscu i czasie. Czujemy. Jesteśmy i odczuwamy. A może to, że nadal nie wiemy co odczuwamy ani dlaczego da nam poczucie spokoju. Może wystarczy zamknąć oczy i okaże się, że tak naprawdę od początku to wszystko wiedzieliśmy i nie było nad czym się zastanawiać. Może po prostu wystarczy żyć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz