środa, 10 marca 2021

 A najgorszy jest ten moment oczekiwania. Ta niewiedza i bezradność. Wymyślanie różnych scenariuszy. Rozmyślanie czy nic się nie stało. Szukanie błędów i ewentualnych innych możliwości. 

Siedzę zasłuchana. 
Wyczekuję znaku
życia, odpowiedzi.
A dostaję ciszę...
Najmocniejszy akcent.
Taki tłumik głosu
rozsądku, mądrości.

I rodzi się myśl. Jedna za drugą.
Ścigają się zasłaniając obraz.
Czarno. Mroczki. Brak widzenia. Do widzenia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz