sobota, 21 listopada 2015

Siedziałam na krześle i wykonywałam ćwiczenia z biologii. Nagle zgasły wszystkie światła i wyłączył się mój komputer. Próbowałam się rozejrzeć, ale było zbyt ciemno. Usłyszałam reakcje mojej mamy na to, że wysiadł prąd - O! Złapałam za telefon, włączyłam opcje latarki i ruszyłam w stronę mamy szukającej zapałek. Zapaliłyśmy świeczki w pokoju mojej siostry i w dużym pokoju. Moja mama zmartwiła się, że nie włączą prądu, a jej ulubiony program się zacznie! Jak by nie było ważniejszych powodów! Wróciłam do swojego pokoju by kończyć odrabiać pracę domową. Moi rodzice poszli do pokoju i patrzyli na falę zapalających się świateł, aż do naszego mieszkania :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz