poniedziałek, 18 stycznia 2016

Zdjęcie + historyjka

Siedziałam na kanapie oglądając telewizję. Byłam tak znudzona tą wieczną "gruźlicą", że nie wyobrażałam sobie tego wieczoru inaczej jak oglądając seriale w TV, zresztą jak zwykle. Cała szkoła bawiła się teraz na dyskotece z okazji świąt, a ja nie mogłam się na niej pojawić.
~Czemu to ja jestem ciągle chora? Dlaczego mama nie pozwala mi chodzić do szkoły, na dwór, czy gdziekolwiek indziej? Na pewno wtedy poczułabym się dużo lepiej! ~ byłam załamana ciągłym siedzeniem w domu.
W momencie, gdy główna bohaterka serialu, w który się wgapiałam od godziny, pukała do domu swojego przyjaciela, by go przeprosić, do moich drzwi również ktoś zapukał. Wstałam z kanapy i z kocem w ręku powlokłam się do drzwi. Sprawdziłam przez wizjer kto to. Myślałam, że moja choroba naprawdę się pogorszyła, gdyż widziałam tam jakąś dziewczynę podobną jak kropla wody do mojej kuzynki. Otworzyłam drzwi nie słuchając wołań mamy, żebym nie otwierała, bo to pewnie jakaś pomyłka. Dziewczyna uśmiechnęła się i przywitała.
- Cześć! Co tam u ciebie?
- Heej ... no ok ... a u ciebie?
- Nie wiesz kim jestem. Aż tak się zmieniłam?
Nie wiedziałam co odpowiedzieć. Wprawdzie byłam chora, ale zapominanie osób to mała przesada. Zaczęłam po prosu wariować. Po krótkim namyśle wydusiłam do dziewczyny:
- Blanka?
- Tak! - wykrzyknęła uradowana i rzuciła mi się na szyję.
Zaprosiłam Blankę do środka. Usiadłyśmy na kanapie i rozmawiałyśmy o głupotach z naszego życia jedząc czekoladę znalezioną pod kanapą.
Po dłuższej rozmowie doszłam do wniosku, że nie mam pojęcia co Blanka robi u mnie w domu o siódmej wieczorem w dzień roboczy. Mieszkała z mamą kilka tysięcy kilometrów stąd.
- Właściwie Blanka... Co ty tu robisz?
***
Bla: Myślałam, że nigdy nie zapyta! Gocha była chora więc mogła dłużej myśleć niż zwykle, ale żeby po pół godziny?! Wydawało mi się to niemożliwe. Tak chciałam jej oznajmić, że przeprowadziłam się do babci i będę z nią chodzić do szkoły! Byłam pewna, że przekonam ciocię, by Gośka mogła wreszcie pójść do szkoły! A jak nie ja to babcia Lucia!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz